Okiem faceta
Rekord
W MSZ zwyczajowo wymienia się ambasadora na placówce, co cztery lata. Pani ambasador Suchocka była na tym stanowisku dwanaście lat
Po dwunastoletnim pobycie w Watykanie wraca do Polski ambasador RP Hanna Suchocka, była premier i minister sprawiedliwości. W MSZ zwyczajowo wymienia się ambasadora na placówce, co cztery lata. Pani ambasador Suchocka była na tym stanowisku dwanaście lat, ustanawiając tym samym swoisty rekord. Jest to wyraz szczególnej życzliwości Stolicy Apostolskiej za właściwe reprezentowanie interesów Watykanu w Polsce.
W 1992 r. Hanna Suchocka została premierem po upadku rządu Olszewskiego. Rząd, na którego czele stanęła, przetrwał zaledwie 15 miesięcy.
Po okresie rządów Suchockiej pozostała obowiązująca do dziś ustawa antyaborcyjna oraz konkordat, otwierający Kościołowi drogę do szkół, armii, szpitali i mediów. Premier Suchocka podpisała konkordat już po formalnym upadku swego rządu, czego następstwem były wieloletnie debaty na temat legalności tego dokumentu oraz zwłoka w jego ratyfikacji.
W 1998 r. Hanna Suchocka, jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Jerzego Buzka doprowadziła do nowelizacji Kodeksu Karnego. Zmiany prawa dokonano uwzględniając życzenia Episkopatu. Partie opozycyjne zaczęły szczególnie głośno mówić o rządach „kościelnej minister” zwłaszcza po obronie Tadeusza Rydzyka. Redemptorysta w Radiu Maryja nawoływał do golenia głów posłów domagających się liberalizacji ustawy antyaborcyjnej "jak prostytutkom, które szły z Niemcami w czasie II wojny". Rydzyk nie odbierał wezwań do Prokuratury, a Hanna Suchocka, jako prokurator generalny zabroniła doprowadzenia go siłą na przesłuchanie.
Spekulacje i zarzuty kumoterstwa pojawiły się po podpisaniu przez Panią minister kontrowersyjnego wniosku o ułaskawienie dla szwajcarskiego bankiera Petera Vogla skazanego za morderstwo. Vogla podejrzewano również o niejasne operacje finansowe z liderami rządzącej lewicy. Spekulowano, że ułaskawienie ma przyśpieszyć podpisanie przez Prezydenta Kwaśniewskiego nominacji na ambasadora w Watykanie dla Hanny Suchockiej.
W 2000 r., gdy rozpadła się koalicja AWS-UW, Suchocka straciła stanowisko ministra sprawiedliwości, które zajął Lech Kaczyński.
W 2001r. Hanna Suchocka otrzymała upragnione stanowisko ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej, jest również ambasadorem RP przy Zakonie Maltańskim.
W 2005 r. PiS odniósł podwójne zwycięstwo wyborcze i wydawało się, że dni Suchockiej, jako ambasadora w Watykanie są policzone. Według niektórych pracowników prezydenckiej kancelarii Hanna Suchocka zobowiązała się lobbować w czasie kolejnych wyborów prezydenckich u ojca Rydzyka, by ten poparł Kaczyńskiego. Pod tym warunkiem bracia Kaczyńscy zgodzili się nie odwoływać Hanny Suchockiej z Watykanu.
W 2011 r., kiedy Polska obejmowała prezydencję w UE i trzeba było mieć osobę w pełni akceptowaną przez dyplomatów watykańskich, znów została i mamy rekord.
rtm
W 1992 r. Hanna Suchocka została premierem po upadku rządu Olszewskiego. Rząd, na którego czele stanęła, przetrwał zaledwie 15 miesięcy.
Po okresie rządów Suchockiej pozostała obowiązująca do dziś ustawa antyaborcyjna oraz konkordat, otwierający Kościołowi drogę do szkół, armii, szpitali i mediów. Premier Suchocka podpisała konkordat już po formalnym upadku swego rządu, czego następstwem były wieloletnie debaty na temat legalności tego dokumentu oraz zwłoka w jego ratyfikacji.
W 1998 r. Hanna Suchocka, jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Jerzego Buzka doprowadziła do nowelizacji Kodeksu Karnego. Zmiany prawa dokonano uwzględniając życzenia Episkopatu. Partie opozycyjne zaczęły szczególnie głośno mówić o rządach „kościelnej minister” zwłaszcza po obronie Tadeusza Rydzyka. Redemptorysta w Radiu Maryja nawoływał do golenia głów posłów domagających się liberalizacji ustawy antyaborcyjnej "jak prostytutkom, które szły z Niemcami w czasie II wojny". Rydzyk nie odbierał wezwań do Prokuratury, a Hanna Suchocka, jako prokurator generalny zabroniła doprowadzenia go siłą na przesłuchanie.
Spekulacje i zarzuty kumoterstwa pojawiły się po podpisaniu przez Panią minister kontrowersyjnego wniosku o ułaskawienie dla szwajcarskiego bankiera Petera Vogla skazanego za morderstwo. Vogla podejrzewano również o niejasne operacje finansowe z liderami rządzącej lewicy. Spekulowano, że ułaskawienie ma przyśpieszyć podpisanie przez Prezydenta Kwaśniewskiego nominacji na ambasadora w Watykanie dla Hanny Suchockiej.
W 2000 r., gdy rozpadła się koalicja AWS-UW, Suchocka straciła stanowisko ministra sprawiedliwości, które zajął Lech Kaczyński.
W 2001r. Hanna Suchocka otrzymała upragnione stanowisko ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej, jest również ambasadorem RP przy Zakonie Maltańskim.
W 2005 r. PiS odniósł podwójne zwycięstwo wyborcze i wydawało się, że dni Suchockiej, jako ambasadora w Watykanie są policzone. Według niektórych pracowników prezydenckiej kancelarii Hanna Suchocka zobowiązała się lobbować w czasie kolejnych wyborów prezydenckich u ojca Rydzyka, by ten poparł Kaczyńskiego. Pod tym warunkiem bracia Kaczyńscy zgodzili się nie odwoływać Hanny Suchockiej z Watykanu.
W 2011 r., kiedy Polska obejmowała prezydencję w UE i trzeba było mieć osobę w pełni akceptowaną przez dyplomatów watykańskich, znów została i mamy rekord.









Dołącz do dyskusji - napisz komentarz
jula 20/02/2013, 11:14
Nieprzyjemny artykul, nieprzyjemny autor tekstu z szabelka przy oficerkach, bez wzgledu na niesone tresci. Kto sie dal zlapac na ten lep, sam sie zastanawia, jakie bylo przeslanie.
Rotmistrzu, jaki przesylasz nam przekaz? Mamy stanac na lotnisu i przywitac kwiatami i domagac sie, by wiecej p. Ambasador nie kiwala ludzi?
Justa 19/02/2013, 14:39
...a bedzie zapewne,jak Bog da... :) :) :)
Ewelina19 19/02/2013, 9:01
PO jest bardzo "pojemne", wiem, ale jednak liczne fakty z działalności pani S, tak bardzo dbałej o interesy kościoła w Polsce i Watykanie, predystynują ją jednak do ustawiania się po prawej stronie politycznej.
Mam więc nadzieję, że ten kamień nie wpadnie do PO-wskiego ogródka.
fruzia 18/02/2013, 19:27
Ewelinko19,nie bądź zaskoczona ewentualnym wejściem pani S. do PO.Z tego wyszła i tu wróci.
A np .taka Hanna Gronkiewicz Waltz jest w Ruchu Odnowy w Duchu Św.Kiedy kandydowała na prezydenta to poważnie twierdziła, że skłonił ją do tego Duch Św. i z ust papieża Jana Pawła II wyczytała"Hanno będziesz prezydentem."
Odbywa rekolekcje i ćwiczenia duchowe św. Ignacego Loyoli.A jest przecież w PO.
No a słynne oleksowanie na Jasnej Górze?
Hipokryzja nie ma granic.
Ewelina19 18/02/2013, 9:07
Przepraszam miało być - "Mam nadzieję, że NIE wróci na scene polityczną..."
Ewelina19 18/02/2013, 9:05
Każdemu wolno kochać, każdemu wolno myśleć, każdemu wolno mieć własne zdanie i każdemu wolno pisać - niech żyje demokracja!
Jeśli pani S zgłosi akces do PO, to będę zdziwiona, wszak tyle jest ugrupowań bliższych jej poglądom i sercu. Mam nadzieję, że wróci na scenę polityczną, bo chyba bliżej jej do kruchty.
fruzia 17/02/2013, 17:18
Co Ty na to Rotmistrzu?
Wyszedłeś przed szereg?
fruzia 15/02/2013, 21:54
Wszystko co piszesz to prawda i tylko małe sprostowanie.Hanna Suchocka nigdy nie miała nic wspólnego ani z PISem ani z w pewnym sensie poprzednikiem Porozumieniem Centrum.
W 1989 roku weszła do sejmu z list UD a następne kadencje z UW(kontynuatorka UD- obecnie wszyscy w otoczeniu prezydenta).
W 1992 została premierem z rekomendacji UD ,KLD,ZChN( z tych ludzi powstało PO)
W 1995 chciała z ich list kandydować na prezydenta ale wygryzł ją Kuroń.
W 1997 została ministrem sprawiedliwości i gen. prokuratorem z rekomendacji UW.Jej kandydatura wzbudziła kontrowersje Porozumienia Centrum.
Z tego widać, że wywodzi się ona ze środowiska PO i otoczenia prezydenta.
Ze środowiskiem PIS nigdy nie miała nic wspólnego.
I zobaczycie, że " nasza Hania kochana" jak nazywani ją w UW wróci do Polski i zapisze się do PO.
Ja wiem, że Wam tak jak temu Jasiowi z dowcipu któremu wszystko kojarzyło się z d...,tak Wam co złe kojarzy się z PISem. Ale " znaj proporcje mocium panie"
Ewelina19 15/02/2013, 8:42
Niestety, wraca do kraju kościelny, betonowy kamień i pozostaje tylko mieć nadzieję, że Kaczyński, bojąc się konkurentki, nie przyjmie jej z otwartymi ramionami na łono PIS-u. Ale jak się ucieszy Rydzyk, toż wraca jego wierna córa.