Okiem faceta

Znaki

Dziś wróżbitów mamy wielu, a słuchaczy najbardziej fantastycznych bredni również nie brakuje
Od wieków ludzie z lękiem spoglądali w niebo dopatrując się tam znaków, które miały świadczyć o nadchodzących nieszczęściach. Wróżbiarze przepowiadali przyszłość z wody w kole młyńskim, oglądali wnętrzności ofiarnych zwierząt, obserwowali zachowanie otaczającej ich natury i tłumaczyli ludowi, co ich czeka.

Dziś wróżbitów mamy wielu,
a słuchaczy najbardziej fantastycznych bredni również nie brakuje. Jak powiedział pewien złotousty polityk „ciemny lud wszystko kupi”. Politycy - ci dzisiejsi wróżbiarze - głowią się nie nad tym, co powiedzieć, ale jak i kiedy. Treść przepowiedni jest podawana według szablonu: jak my będziemy rządzić, to damy każdemu zarobić w dwójnasób i będzie lepiej, dużo lepiej. Problemem jest tylko czas ogłoszenia ludowi tej radosnej nowiny.

Wódz ogłosił, że ma człowieka, który poprowadzi kraj do szczęśliwości i dobrobytu. Ludzie małej wiary zaczęli się domagać ujrzenia natychmiast tego zbawcy narodu i jego ekipy. Wódz czekał ponad pół roku na odpowiedni moment, a w tym czasie rozpoczęła się krecia robota przeciwników politycznych, żeby zniszczyć ten wspaniały plan ratowania kraju. Dała o sobie znać światowa zmowa o zakresie dotychczas niewyobrażalnym - szykowano „światowy medialny spisek”.

Reakcje po złożeniu do laski marszałkowskiej
wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla ekipy rządzącej były wielkim zaskoczeniem.  Zamiast radosnego świętowania niewdzięczny lud ekscytował się abdykacją papieża, gromami bijącymi w Watykan, przelatującą asteroidą, trzęsieniem ziemi od wybuchu koreańskiej bomby atomowej i ogniem spadającym z nieba w Czelabińsku. Wszystkie te zdarzenia to oczywista przykrywka medialna i jeden wielki międzynarodowy spisek.

Mogło być gorzej,
ale jak powiedział klasyk „Chwała Bogu, że Bogu dzięki, bo gdyby tak nie daj Boże, to niech Bóg broni”. Ważne, aby się nie przejmować „alleluja i do przodu”.

  rtm

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • jula 23/02/2013, 9:11

    Ten prymitywizm myslenia przekracza moja percepcje rozumowania, autor przekracza progi, jak Palikot, "mowiac" obrazliwe slowa do kolezanki klubowej. Jedynie co mozna z tego zrozumiec, to walic po wszystkich czesciach ciala i patrzec, czy rowno puchnie.

    Ponawiam pytanie, jaki jest przekaz autora? Co ma na mysli? Jego jezyk wzmacnia moje kubki smakowe, sama juz czuje jaki smak ma moja slina.
    Jej ilosc zbiera sie wprost propocjonalnie do wypisanych slow tego autora.

    Caly czas mysle, jak jej sie pozbyc. Pojemnosc moich ust jest ograniczona.