Weranda literacka

Magiczny czerwiec

Czerwiec jest jednym z najpiękniejszych miesięcy roku. Wszystkie drzewa, krzewy  zakwitają a zieleń zachwyca wszystkimi jej odcieniami
 
W moich wspomnieniach, czerwcowa pogoda była elementem beztroskiego dzieciństwa a powietrze było jak łyk krystalicznie czystej wody. Czerwcowe długie dni i zapach akacji był symbolem zakończenia roku szkolnego i początkiem nadchodzących wakacji. Wieczorami przebywało się do nocy na powietrzu, obserwując i łapiąc świetliki.
 
W tym roku w dniu 21. czerwca przypadał dzień Przesilenia Letniego. Dzień ten do dziś celebrowany jest w sposób wyjątkowy przez wiele narodów.

Celtowie nazywali go Świętem Litha, Słowianie – Nocą Kupały, a u Azteków była to Uczta Słońca. W tym czasie Słońce osiąga swój punkt kulminacyjny, grzeje najdłużej i najmocniej, dając początek najcieplejszej porze roku.

Naturalnie następuje po nim najkrótsza, magiczna noc, właśnie ta noc świętowana jest od wieków. Prawie we wszystkich tradycjach, tej nocy rozpalano ogień, który miał na celu odstraszanie i oczyszczanie ze złych mocy.

Ogniska rozpalano w widocznych miejscach, tak aby blask ognia odstraszał złe energie.

W dogasającym ogniu palono zioła, takie jak bylica pospolita, dziurawiec, krwawnik, naparstnica, rozmaryn, werbena.
 
 
W wigilię nocy św. Jana, czyli w Noc Kupały lub w Noc Świętojańską, przetrwała do dziś tradycja puszczania wianków na wodzie. Wiąże się ona z wróżbą na szybkie zamążpójście i powodzenie w życiu. Innym rytuałem było poszukiwanie kwiatu paproci, co wróżyło miłość, szczęście i zasobność.

Pięknym zwyczajem, który można zastosować dzisiaj, jest robienie bukietów z ziół, z łopianu, szałwii, bylicy, ruty, dziurawca, dziewanny i innych. Zawiesza się bukiety nad drzwiami aby chronić domostwo przed chorobami i odstraszał złe moce.
Podtrzymuję chętnie tą tradycję i w dzień św. Jana udaję się do lasu lub na łąkę aby przynieść piękny, ziołowy bukiet. Zbieram też baldachy kwiatów czarnego bzu i robię z nich sok na zimowe miesiące, aby potem wspominać lato.
 
Niezależnie od tego czy się wierzy we wróżby czy też nie, początek lata jest najpiękniejszą porą roku. Otwórzmy się na nie, na lato w naszym wnętrzu, w naszym sercu. Otulmy się ciepłym Nocy Świętojańskiej, letnim powiewem wiatru, poczujmy zapachy i kolory, zanurzmy stopy w jeziorze, usiądźmy na ziemi, poczujmy jej energię i zjednoczmy się z naturą.
 
Lato to najpiękniejsza pora roku, którą trzeba się nacieszyć do woli, korzystajmy z tego co daje nam przyroda.
 
 
Izabella Degen
 
 

 


Zdjęcia naparstnicy i jaśminu autorstwa Izabelli Degen  

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Isabel 29/06/2021, 11:43

    Dziękuję Krystianie za piękny wiersz, pięknie się wpisuje na zakończenie artykułu.

  • Christian M. Manteuffel 26/06/2021, 13:45

    ...dzięki, Izo! Gdyby nie magia Twoejo wspomnienia, zapomniałbym o tym wierszu, który zapisałem sporo lat temu. Wróciła ta noc...
    ...noc czerwcowa

    ...za chwilę zacznie się najkrótsza noc roku.

    Możemy zaskoczyć ptaka, który przysiadł tuż przed nami,
    kazać naszej drodze iść samotnie w nieodgadnioną dal,
    stać się cząstką wśród uporządkowanych praw przyrody.

    W szczelinie między jasnością i mrokiem zatrzymać cień
    wymykający się spod naszych stóp w ostatniej chwili dnia,
    wzrokiem sięgnąć za odlatującym ptakiem nocy,

    nie zostawiając śladu...

    24 czerwca 2008