Weranda literacka

Parasolki, parasolki

Janusz Słowikowski - słowa, Piotr Hertel - muzyka
Parasolki, parasolki
 
Janusz Słowikowski - słowa, Piotr Hertel - muzyka.
 
W dziwnym mieście, w którym nigdy deszcz nie pada
i gdzie ratusz ulepiony jest z cynfolii,
co dzień rano kolorowy kram rozkłada
potargany stary handlarz parasoli.
I zachęca małych ludzi cienkim krzykiem,
w rękach trzyma parasolki kolorowe,
parasolki maciupeńkie, jak guziki:
białe, żółte, fioletowe i różowe.

Parasolki, parasolki dla dorosłych i dla dzieci!
Parasolki, parasolki - kropla przez nie nie przeleci!
Parasolki, parasolki. parasolki bardzo tanie!
Parasolki, parasolki proszę brać panowie, panie!

Mali ludzie mają małe domki z piasku
i maleńkie samochody z plasteliny...
Mali ludzie mają bardzo mało czasu,
bo maleńkie są zegary i godziny...
Muszą robić złote kule, być w teatrze,
potem jeszcze wpaść na chwilę do sąsiada.
Na sprzedawcę parasolek nikt nie patrzy,
zresztą u nich przecież nigdy deszcz nie pada.

Parasolki, parasolki dla dorosłych i dla dzieci!
Parasolki, parasolki - kropla przez nie nie przeleci!
Parasolki, parasolki. parasolki bardzo tanie!
Parasolki, parasolki proszę brać panowie, panie!

Odszedł z miasta, w którym kramik swój rozkładał
potargany stary handlarz parasoli,
wtedy deszcz z małego nieba zaczął padać
na ulice i na ratusz - ten z cynfolii.
I spostrzegli mali ludzie z małych domów,
kiedy mieli mokre brody, mokre głowy,
że na Rynku, przy Ratuszu nie ma kramu
i sprzedawcy parasoli kolorowych.

Parasolki, parasolki. parasolki bardzo tanie!
Parasolki, parasolki proszę brać panowie, panie!
Proszę brać, panowie, panie!
Parasolki! Parasolki!
 
Piosenka z repertuaru Marii Koterbskiej i zespołu wokalnego "Filipinki".
 
Najsłynniejsze parasolki, to te z musicalu "Parasolki z Cherbourga" i z "Deszczowej piosenki".  Parasolki na zdjęciu do artykułu pochodzą z instalacji artystycznej stworzonej w podwórzu "Stare Kino"- Łódź, ulica Piotrkowska 120.
 
Parasolka (z włoskiego: para - przeciw, sole - słońce) - dokładnej daty narodzin  parasola nie ustalono. Pojawił się mniej więcej w tym samym czasie w Babilonie, Egipcie, Asyrii, Grecji i Chinach. Chińczycy twierdzą, że to jednak oni pierwsi wymyślili go już w XI wieku p.n.e.
 
Parasole w starożytności pozostawały symbolem władzy i bogactwa. Na wyłączność zarezerwowali je sobie sami faraonowie. W średniowieczu parasole przeżywały czas wielkiej nobilitacji - stały się symbolem władzy kościelnej. Parasol w tym czasie traktowany był jak symbol kardynalskiego dostojeństwa; później zmienił się w baldachim noszony podczas procesji.

W najdawniejszej historii parasola był również okres, że  poszedł w zapomnienie, ale wrócił w modzie portugalskiej i włoskiej jako dekoracyjna osłona przed słońcem. We Francji w czasie  panowania Ludwika XIV, nomen omen Król Słońca, funkcjonował już dobrze cech parasolników.
 
Do europejskiej mody parasolki powróciły dopiero w XVI wieku. Anglicy do parasola przekonali się dopiero w XVII wieku. Przez długi czas angielska firma "James Smith i synowie" specjalizowała się w produkcji ceremonialnych baldachimów dla afrykańskich kacyków. Dopiero wiek XIX stał się dobrym okresem dla rzemiosła parasolniczego. Parasolki potaniały i nastąpił wysyp wszelkiego rodzaju patentów, począwszy od automatycznych parasolek. Wymyślono również model na wszystkie okazje coś pomiędzy parasolką przeciwsłoneczną, a parasolem przeciwdeszczowym. Takie parasole świetnie się sprawdzały na wyścigach w Ascot, na turnieju w Wimbledonie bądź regatach w Henley.
 
Dziś, przynajmniej część z nas, nie umie sobie wyobrazić życia bez parasolki. Parasolka kobietom pomaga zachować fryzurę, strój, makijaż. Mężczyznom dodaje ... powagi. Podobno pierwszym odważnym Anglikiem jawnie korzystającym z parasola był fizyk o nazwisku Spens.
 
A tak w ogóle to ciężki jest los parasola. Kupujemy, korzystamy i gubimy go na potęgę. Przypominamy o nim sobie gdy zaczyna padać!!
 
Tekst, zdjęcie - Zofia Górska

Dołącz do dyskusji - napisz komentarz

Prosimy o zachowanie kultury wypowiedzi.
Obraźliwe komentarze są blokowane wraz z ich autorami.

  • Zofia 24/09/2019, 10:57

    Janusz Słowikowski: "Parasolki..., Parasolki,... Wiersze, piosenki, ballady." Ta książka ( wyd. Łódź, 2002 r.) to
    pierwsze opracowanie poezji Słowikowskiego. Zawiera wybór tekstów i piosenek obejmujący cały okres twórczości zmarłego w 1971 roku poety. Redakcja: Jacek Brzozowski, s. 172. Polecam twórczość w całości !!